Radość z wspólnie przeżywanych chwil.

Każdego dnia mamy mnóstwo spraw na głowie. Rozwozimy dzieci do przedszkoli, szkół, a następnie sami udajemy się do pracy. Nasze pociechy od małego również mają milion obowiązków. Oprócz nauki w szkole czy przedszkolu mają jeszcze zajęcia dodatkowe, treningi, balet, basen czy piłkę nożną… Nasze życie to ciągła walka o lepszy byt, dlatego ciągle jesteśmy w biegu i tego samego uczymy nasze dzieci. W tym wszystkim ważne jest jednak by znaleźć umiar. Często zapominamy o tym, co jest tak naprawdę ważne w życiu- o wspólnie spędzonym  czasie. Dzieci tak szybko dorastają i to co jest tu i teraz, nigdy więcej się już nie powtórzy. Nigdy więcej nasze dziecko nie wypowie pierwszego słowa, nie postawi pierwszego kroku, nie pójdzie po raz pierwszy do przedszkola i szkoły. Nigdy więcej nasze dziecko nie zakocha się po raz pierwszy a następnie nie przeżyje więcej zawodu pierwszej miłości i wiedz, że nigdy więcej nie przyjdzie wypłakać Ci się na ramieniu jeśli Ty nie będziesz dla niego miała w tych ważnych chwilach czasu. Jesteśmy po to, by towarzyszyć dzieciom w ich codziennym życiu, by prowadzić za rękę i we wszystkim wspierać. W tym codziennym pędzie zapominamy o tym jak ważna jest każda chwila poświęcona dziecku. Bardzo często wracamy do domu zmęczeni, wpadamy w wir domowych obowiązków, zostawiając dzieci na pastwę bajki w telewizorze czy gry na tablecie. Tak jest łatwiej, wygodniej bo możemy w spokoju zrobić obiad czy posprzątać dom. Tylko czy to jest dobre dla naszych pociech?

Jak bardzo cierpią na tym wzajemne relacje i jak trudno będzie je w przyszłości  odbudować, gdy teraz nie mamy czasu dla własnych dzieci. Co raz częściej zdarza się, że rodzice wpatrzeni w ekran telewizora czy komputera nie zauważają dzieci czekające obok i proszące się o chwilę uwagi. Jak często wypowiadasz słowa: ,,nie teraz”, ,,pracuję”, ,,muszę coś dokończyć”, ,,za chwilę…”. Mi się niestety zdarza.

W tym codziennym pędzie uświadomiłam sobie jedną ważną rzecz, że za chwilę tych dzieci już przy nas nie będzie. Pójdą do szkoły, wyjadą na studia, następnie znajdą pracę i założą własne rodziny. Czy wtedy będą miały dla nas czas? Wówczas, to my rodzice staniemy się tymi czekającymi obok. Tylko od nas tu i teraz zależy jak będą wyglądały nasze relacje z dziećmi w przyszłości.
Tak ważne jest, by poświęcać dzieciom jak najwięcej swojej uwagi i czasu. Rodzice, którzy rozmawiają z dziećmi, mają z nimi bardzo dobry kontakt. Dziecko, które ma problem nie będzie bało się przyjść do rodziców wiedząc, że oni zawsze wysłuchają i znajdą dla niego czas. Warto czasem odłożyć dodatkowe zajęcia na bok i spędzić trochę czasu z rodziną. Jeśli istnieją takie obowiązki, w których dziecko może pomagać rodzicom, warto wykonywać je razem. Małe dzieci w formie zabawy mogą pomagać mamie np rozkładać talerze do obiadu, wkładać pranie do pralki, rozwieszać ubrania. Spróbuj odnaleźć dziecięcą radość w zwykłych czynnościach. Zamień te zwykłe chwile w niezwykłe.
Dla moich pociech pralka czy suszarka jest równie fajną zabawą, zwłaszcza gdy wykonujemy te czynności razem. I choć z nimi wykonywana czynność trwa o dwa razy dłużej niż gdy robię to sama, to cieszę się, że uczestniczą w tym. To dobra zabawa lecz także nauka i możliwość spędzenia wspólnego czasu. Staram się poświęcać dzieciom dużo uwagi jednak uświadomiłam sobie, że to i tak za mało. Odkąd na świecie pojawiła się córeczka widzę, jak wiele potrzebuje uwagi starsze dziecko. Postanowiłam dawać mu więcej siebie poprzez wspólne zabawy, malowanie, czytanie książek, gdy córeczka już pójdzie spać. W ciągu dnia angażuję go do pomocy w formie zabawy, by jeszcze więcej móc z nim przebywać. Mimo wszystko staram się dać mu tyle uwagi i miłości ile tylko jestem w stanie. Wiem, że potrzebuje mnie teraz jeszcze bardziej.
Do codziennych poszukiwań i odnajdowania niezwykłych chwil zainspirowała mnie marka Coccolino.  Moje dzieci pokochały misia Coccolino i stał się on towarzyszem zabaw dla całej rodziny. Moje dzieci pokochały go do tego stopnia, że była mała wojna o to, kto z misiem będzie spał. I tak mamy misia przytulasa, misia pomocnika w zasypianiu oraz misia przeganiacza złych snów. Dzięki produktom Coccolino Intense odkryliśmy magię zapachu i teraz wspólne wykonywanie domowych czynności stało się jeszcze przyjemniejsze. Synek chętnie pomaga wlewać płyn do pralki, rozwieszać pięknie pachnące ubrania. Pamiętacie tę markę i misia? Teraz możecie wygrać produkty Coccolino Intense oraz cudownego misia Coccolino w moim konkursie. Miałam okazję przetestować produkty Coccolino i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Ubrania pachną nawet po wyjęciu z szafki. Wy rownież możecie sprawdzić i przetestować magię zapachów Coccolino. Zapraszam do udziału w konkursie, daj sobie szansę na poznanie i wypróbowanie Coccolino Intense oraz na pozyskanie towarzysza zabaw dla swoich dzieci.

A jak Wy łączycie codzienne obowiązki z czasem wolnym, spędzanym wspólnie z rodziną? Napiszcie, jakie są Wasze sposoby na czerpanie radości z dnia codziennego? Na autorów 3 najbardziej kreatywnych odpowiedzi czekają nagrody ufundowane przez markę Coccolino, w skład których wchodzą płyny do płukania tkanin Coccolino Intense oraz mały miś Coccolino (20cm)! Zapraszamy do zabawy.

*Konkurs organizowany jest tu na blogu, dla czytelników. Zgłoszenia zatem zostawiamy w komentarzu poniżej…

*Warunkiem uczestnictwa jest odpowiedź na pytanie: Jakie są Wasze sposoby na czerpanie radości z dnia codziennego?

Czas trwania konkursu od 30.10.2017 do 05.11.2017. Wyniki zostaną opublikowane pod tym wpisem do 3 dni od zakończenia zabawy.

Powodzenia!


Wspaniale jest czytać o tym jak czerpiecie radość z dnia codziennego. Wybór był niezwykle trudny…
Miło mi ogłosić, iż nagrody od marki Coccolino wędrują do Oliwii, Izabeli i Anny Mierzwińskiej. Gratulacje!

Zwycięzców proszę o kontakt w wiadomości na mammamodna@gmail.com, w celu ustalenia adresu wysyłki.

,
39 comments on “Radość z wspólnie przeżywanych chwil.
  1. Aby czerpać radość z dnia codziennego należy poświecić troszkę czasu na zabawy z dziećmi . Wspólne czytanie książek, spacer czy wspólne gotowanie obiadu. W lecie lody i spacer do parku a w zimie wspolne zjeżdżalnie na sankach. Jesienią można skakać w kałużach. W pochmurny dzień malowanie farbami i lepienie ludzków z plasteliny. Zwykle z pozoru czynności dają dzieciom najwięcej frajdy jak np rozwieszanie prania czy robienie śmiesznych kanapek z oczami i zębami . A uśmiechnięte dziecko to szczęśliwi rodzice.

    • Mimo że moja córka to już prawie nastolatka to od małego poświęcaliśmy z mężem dużo czasu.Od małego pomagała mi w codziennych czynnościach …dla niej to była świetna zabawa a dla mnie możliwość spędzenia z nią czasu.Teraz mamy taką zasadę że sobotnie wieczory są tylko dla córki gramy z nią w gry,wychodzimy gdzieś razem a przede wszystkim dużo z nią rozmawiamy.Wtedy nie są ważne inne sprawy wszystko idzie w kąt.Dajemy nas na 100,%.Gdy była mała to była z nami praktycznie cały czas.Potrzebowala nas 24godz.Teraz ma już swoje własne sprawy…ale uwielbia gdy razem spędzamy czas…gdy czytamy przed snem…gdy razem wyjdziemy na zakupy…gdy zrobimy sobie babski wieczór.Takie małe rzeczy a dają tyle radości…wspólne chwile zostaną w naszej pamieci na zawsze.Wiem że pieniądze. ..kolejna nowa rzecz nie zastąpi wspólnych chwil.A najlepsza nagroda dla nas rodziców są słowa kiedy moja córka powiedziała kiedyś do koleżanek …ja to mam bombowych rodzicow…spędzają ze mną czas i zawsze mogę na nich liczyć.Pamiętajmy czas szybko ucieka …dzieci szybko rosną a wspólny czas który podarujemy teraz dziecku wróci kiedyś do nas kiedy my będziemy już starsi.

  2. Najważniejszym sposobem na czerpanie radości z życia codziennego to wspólnie spędzony czas. Ten czas zaczyna się wczesnym rankiem kiedy budzik budzi moje szczęście do przedszkola. Jego uśmiech kiedy przychodzę do niego na rytualne, poranne przytulnie. Nasz wspólny czas po przedszkolu spędzony na układaniu klocków, nauce pisania, przygotowywaniu wspólnej kolacji. A wieczorem radość z wojny na poduszki i czytanie na dobranoc. Codzienność spędzona z synkiem to radość jakiej życzę każdej matce,której brakuje czasu dla dzieci. Uśmiech mojego dziecka jest bezcenne w obliczu naszych wspólnie spędzonych chwil. ❤

  3. Czerpiemy radosc z dnia kazdego zawsze na maxa! Cenimy kazda chwile jakby byla ostatnia! Pozwalam mojemu Afatykowi na wiele. Ta choroba to zaburzenia sensoryczne i mowy. Dlatego tez kazdy dzien jest “terapia” pozwalam mu plukac ziemniaki na obiad,myc sobie nozki, ubijac kotlety. Nauka przez zabawe-terapia przez radosc dnia codziennego!sa postepy jest radosc jest szczescie! To jest dzien na maxa wykorzystany! A ja zrobie wszystko aby moj syn byl samodzielny w przyszlosci!💚

  4. W tym zabieganym życiu cieszą nas małe chwile.Chociażby chwila dłużej łóżkowego wylegiwania przed codziennym obowiązkami, wspólne spacery do lasu i przynoszenie skarbów z wędrówek do domu.Mnie, tak jak piszesz też czasem brakuje sił i wolnego czasu,ale chociaż zasypiam pierwsza przy czytaniu bajek starszej córce to wiem, że przecież jej obiecalam. Te wspólne chwile już nie wrócą, te pieszczoty wieczorne będą im kiedyś nie potrzebne.
    Dlatego staram się jak mogę, aby spełniać obietnice i przede wszystkim mieć choć odrobinę czasu na wspólne zabawy.

  5. Dokładnie 5 lat temu nauczylam się czerpania radości z dnia codziennego. Byl to czas narodzin mojej corki Lenki ☺ to właśnie ona nauczyla mnie cieszyc się z najmniejszych, a zarazem tak waznych rzeczy.
    Pierwszy usmiech, pierwsze slowo mama, pierwsze postawione kroczki.
    Teraz również nawet najmniejszy gest Lenki sprawiaja mi ogromną radość, rozjasniajac szarosc codziennych dni 💗 nakreslone na kartce serce, wyrecytowany wierszyk, czy zanucona piosenka sprawiaja, że każdego dnia czuje sie jakbym conajmniej trafila 6 w totka 🙂

  6. W jaki sposób jak czerpie radość z dnia codziennego? Nie rozmyślam o tym co było wczoraj, wykorzystuje każdy promyk słońca, codziennie doceniam to co mam, rodzina dom 🙂 kocham najmocniej jak się da, widze pozytywy tam gdzie najtrudniej je znalezc. Bo codzienność nie musi być nudna 🙂

  7. Dla mnie sposobem na czerpanie radości z dnia codziennego jest chwytanie Waszych wspomnień za pomocą fotografii co daje mi ogromną satysfakcję. Uwieczniam to co ulotne, czyli spojrzenia, gesty, uśmiechy i magię chwili. Rodzinna sesja zdjęciowa to nie tylko wspaniałe przeżycie ale i niezwykły czas doskonałej zabawy po której zostaną piękne wspomnienia 🙂

  8. Moje starsze dziecko nie musi być geniuszem. Moje młodsze dziecko może mieć nieobcięte paznokcie. Ja nie muszę być idealną matką.A mój mąż może po pracy wypić piwko. Nie ma co się spinać. Życie mamy tylko jedno. Trzeba czerpać z życia jak najwięcej. Czas z rodziną, wspólne spacery, zabawy na dywanie, układanie puzzli, wygibasy do disco polo. Jak czerpać przyjemność? Cieszyć się z błahostek. Młodsza córka nauczyła się naśladować piratów “raaaar” – przecież to najcudowniejszy odgłos na świecie. Starsza córka przyniosła jabłko ze szkoły – ekstraaa, obierzemy je i zjemy wspólnie – mmmm pyszne. Tata wygrał w zdrapce 2 zł – jeeeeaaaa wsadzimy dwójkę do autka w supermarkecie i dziewczynki pośmigają. A my? A ja i mąż – posiedzimy na ławce – przecież nam się nie spieszy. Mamy siebie. 🙂 Aaa zapomniałam dodać. Pies przekopał mój ogródek! Kilka kwiatków poszło się paść. I ? I w przyszłym roku zasadzę nowe – jeszcze piękniejsza. Nie spinajmy sie!

  9. Czerpie radość z dnia codziennego spędzając jak najwięcej czasu z córeczką. Gdy wraca ze żłobka to poświęcam tylko dla niej czas. A wtedy układamy klocki, bawimy się tablicą manipulacyjną, czytamy książki i chodzimy na spacery. Uwielbiam ten czas spędzać z córeczką.

  10. Moim patentem na czerpanie radosci z dnia codziennego jest usmiech. Obdarowujac nim swoich najblizszych mam pewnosc, ze sprawiam radosc nie tylko bliskim , ale tez sobie. Usmiech to klucz do szczęścia i droga do codziennej radosci.

  11. Tu się mama z córeczką zatrzymała w taką podróż Was zabieramy…jak to Razem tworzymy różne prace plastycze z farb czy nawet plasteliny…a dla brzuszka też Razem obiadek gotujemy…pierzemy i segregujemy…na spacerki wychodzimy i świat poznajemy jak jest kolorowy…a gdy wrócimy to nawet tańczymy…dzień Nasz Nasz jest zawsze barwny i kolorowy…podxzas wszystkich prac się tulimy i buziaki sobie dajemy…fotki nawet robimy…kadry chwytam aby córeczka miała pamiątkę…taka Nasza podróż codzienna jak kolory tęczy na niebie…

  12. Radosc z dnia codziennego… tak trudna do uzyskania a tak porządana. W natłoku spraw, problemow znaleź w sobie optymizm, spojrzec na życie pogodnie, zauważyć ulotnośc i zmiennosc wszystkiego i w koncu zacząć żyć, ŻYĆ to znacz DOCENIAĆ… kazdą wspolną chwilę. Bo chwilę z dzieckiem są bezcenne dlatego warto je angażować takze do wspolnej pracy – pomoc przy gotowaniu, sprzątaniu, praniu czy nakładaniu do stołu. To procentuje, buduje wieź i daje oparcie. Wspolny czas tworzy bliskosc, filar oparcja i cementuje najmocniej w trudnych chwilach.

  13. Czerpanie radości z dnia codziennego…hymm… ciężko to wszystko opisać i określić. Każdy nowy dzień jest cudem. I samą w sobie radością że dane nam było znowu otworzyć oczy i się obudzić. Ja jako żona i matka dwójki rozbrykanych maluchów czerpie największą radość z postępów moich dzieci. To moje największe i najwspanialsze radości dnia codziennego. Ale jak każda kobieta czekam też az dzieci zasnął i będę mogła spędzić radosny wieczór u boku mojego kochanego męża.

  14. Czerpanie radości polega przede wszystkim na dobrym nastrojeniu się z samego rana. Jestem optymistką, z łóżka wstaję z myślą : “to będzie dobry dzień”, w moim słowniku nie ma słowa “muszę” i to jest chyba klucz do cieszenia się z małych rzeczy dnia codziennego.

  15. Moja codzienna radość i lekarstwo na wszystkie fizyczne i psychiczne bóle to przytulenie dzieci i ich roześmiane buźki i te małe paluni dotykające twojej twarzy co ranek kocham kocham kocham

  16. Czerpiemy radość z dnia codziennego po prostu będąc ze sobą. Moje dzieci syn 4 lata córka 6 to przedszkolaki . Po obiadku kiedy już wrócą sa przytulanki całowanie i znów przytulnie żeby nadrobić to co umknęło nam kiedy oni mają zajęcia w przedszkolu.
    Jest wspólne układanie puzzli przygotowywanie obiadu zazwyczaj panierowane kotletów z podziałem syn mąka mama jajko córka bułka tarta. A ile przy tym radości i jak smakuje bo sami to zrobili! Na zakończenie dnia jest bajka a później trzy pytania żeby sprawdzić jak dzieci słuchały 😊
    Oni bardzo lubią te pytania i czasem jak już nie mam siły wymyślać.bo dla córki trudniejsze a dla syna łatwiejsze to oczywiście mamo!!!! I tak kończymy dzień na buziaku i słowach kocham.Cie i kolorowych snów!

  17. Trudno wyciagnac z zycia radosc, gdy zycie rzuca nam klody pod nogi. Gdyby nie moje dzieci to nie byloby z czego jej czerpac. Kiedys myslalam ze moge robic co chce I tym wlasnie sprawialam wielki smutek mojej mamie, ale zawsze miala cierpliwosc I usmiech. To wlasnie z milosci do mnie czerpala tą radosc. Teraz jestem mamą 7-mioletniej Martynki I 10-cio miesiecznego Adrianka daja w kosc to trzeba przyznac ale wystarczy jeden ich usmiech I cala radosc przychodzi sama. Rozumiem teraz moja mame . Czerpiemy radosc z zycia z milosci I chocby nie wiem jak ciezko bylo to najbardziej dzieci umia tej radosci nas nauczyc.

  18. W każdym dniu należy cieszyć się z małych spraw i rzeczy , które będziemy wspominać na starość . taki uśmiech dziecka , przytulenie , posłuchanie nawet takiej porannej paplaniny to rzeczy , które cieszą. Życie jest jedno , rodzina też , warto cieszyć się z tego co się ma . Nie ma co patrzyć na innych , zazdrościć a docenić to co my mamy , skarb w własnym domu : dzieci , męża , siebie na wzajem . Czasem wypicie spokojnie kawy to dla mnie taka radość , bo uwielbiam jej smak , zapach , a to mogłoby się wydać śmieszne .Dzieci te ich oczy zadowolone , tysiące pytań , chwile zabawy , te przytulaski, coś zwykłego a coś sprawia ,że życie jest piękne i nie żałuje żadnego dnia … 🙂 Maż ten kochany człowiek , którego proste gesty sprawiają ,że czuje się wyjątkową kobietą . To wszystko składa się na życie z którego czerpię wszystko co się da 🙂

  19. Nasz sposób jest prosty. Odkładamy telefony na bok i bierzemy całą odpowiedzialność za tworzenie pięknych wspomnień naszych dzieci. 100% czasu, uwagi, miłości i radości jaką mamy w sercach w jednej chwili. Jesteśmy tylko dla Nich i dla siebie. Coraz częściej, coraz więcej <3

  20. Gdy Tosia pojawiła się na świecie, mój świat zawirował. Wszystko skupiło się tylko i wyłącznie na niej. Każda moja czynność była poprzedzona myśleniem o niej. Do tego stopnia, że w pewnej chwili zapomniałam o tym, że jestem również ja i mąż. Kochamy nasza córeczkę mocno, ale pamiętamy też, że te wieczory, kiedy ona śpi już spokojnie w łóżeczku są dla nas. Żebyśmy robili to na co mamy ochotę. Czasem jest to obejrzany w spokoju film, czasem lampka wina, czytana książka czy zwykła rozmowa. W tej gonitwie najważniejsze jest, żeby się nie zatracić i nie zapomnieć o sobie. Cały dzień spędzam z Tosią (ma 9 miesięcy, więc jeszcze jestem na macierzyńskim). Radość niesie mi każda maleńka rzecz, której się uczy. Uwielbiam patrzeć na jej wygibasy i cieszyć się razem z nią, gdy uda jej się coś nowego. Cieszę się, że jest. Tu i teraz. Cieszę się, że jest zdrowa, uśmiecha się. To daje mi ogromną radość. A mężowi motywację, by każdego dnia wstawać i chodzić do pracy. Żyjemy z dnia na dzień, nie rozpamiętując przeszłości, a z odwagą patrzymy w przyszłość. Chwile, kiedy możemy być razem we trójkę są rzadkie, ale mają swoją magię. Czytamy wtedy Tosi książeczki, a dla niej największa frajdą jest wspinać się i tulić do obojga z nas. To nasza radość i nasze szczęście:)

  21. Moja córeczka chodzi ze mną na zakupy. Trzyma karteczkę z listą co mamy kupić. A potem pomaga rozpakować kupione rzeczy. Towarzyszy mi również podczas gotowania trzymając swoją ulubioną drewnianą łyżkę.
    Wykorzystuje ją zazwyczaj żeby stworzyć małą orkiestrę. A gdy rozwieszam pranie, a jej akurat spodobają się skarpety taty to roznosi je po całym mieszkaniu. Jak narazie nie pracuję więc całe dnie spędzamy razem. Po południu bawimy się z tatusiem lub dziadkiem, a wieczorem czytamy ulubione książeczki i śpiewamy kołysanki.

  22. Wieczór to moment kiedy już nic nie musimy tylko możemy, to piękna chwila gdy mamy czas tylko dla siebie i sprawiania sobie małych przyjemności. Rodzinne życie w dzisiejszych czasach zwykle jest na pełnych obrotach, dni mijają jeden za drugim i popadamy w pewną rutynę. Moim sposobem na poczucie i pielęgnowanie rodzinnej miłości są właśnie takie chwile dla nas w które wplatamy różne osobiste przyjemności jak również i wspólne zainteresowania. Radosne chwile to dla mnie takie przy rodzinnym stole, otuleni puszystymi miłymi kocykami gdyż kominek jeszcze nie zdążył nagrzać powietrza co w ogóle nam nie przeszkadza wręcz przeciwnie stanowi temat do żartów. Rozkładamy nasze ulubione gry i każdy też znajduje coś dla siebie – dyniowa zapiekanka i gorąca herbatka z konfiturą z wiśni dla dzieci, ciepła szarlotka z jesiennych przesłodko dojrzałych jabłek i kawa dla rodziców, wspólne czytanie książek i dużo, dużo rozmowy, „ciekawości” siebie wzajemnie i po prostu odczuwania i pokazywania radości bycia ze sobą a nie obok siebie 🙂

  23. Cieszyć się z małych rzeczy, to podstawa, do szczęścia. Od rana wstaje z uśmiechem i budzę córeczkę do przedszkola. Jeśli ja się uśmiecham to na jej buzke też zaraz widać uśmiech. Efekt domina. Cieszy mnie, że jak narazie jesteśmy zdrowi i mamy siebie. Wspólne zabawy, wspólne porządki a przy tym wyglupy nie mające końca. To jest radość dnia codziennego. Domowe babskie spa z kremem na twarzy, malowanie rak farbami. Drobnostki a jak cieszą.

  24. Miła Koleżanko i Miły Kolego jak dzięki blogowi Mama Modna czerpie radość garściami z dnia codziennego .Ten blog poprawił mi jakość mojego życia i poznałam lekcje samodzielnego picia .Wiem ,że zawsze cyberprzestrzenni mogę porozmawiać z Modną Mamą niesamowitą dziewczyną i poznać niezwykłe zapachy Coccolino.Intense ,Intense dzięki blogowi Modna Mama moje życie mam sens .Sky Fresh ,Fresh Sky odwiedź z twą rodziną ten blogowy raj .Patchouli ,Patchouli bo Coccolino swymi zapachami prawdziwą radością twe serce rozczuli .White Sensitive bo moje radosne doznania są w stu procentach prawdziwe .Na blogu Mama Modna czas zawsze radośnie i bezpiecznie Ci zleci bo poznasz macierzyństwo inne niż w sieci .My mamusie blog Naszej Modnej Mamy regularnie odwiedzamy i nie mamy już takich dokuczliwych problemów z nogami .Mama Modna ze swymi mądrymi postami głęboko do Naszych serduszek przenika a ja mam przy sobie ukochanego męża nie koniecznie romantyka 🙂 .On w moje kobiece potrzeby zawsze się wsłucha i poznaje czekoladowe przekąski dla mojego malucha .Każda kobieta powinna żyć godnie prosto ,ładnie i wygodnie .Dzięki blogowi Mama Modna można przeskoczyć nawet najwyższe z problemami góry oraz poznać kondycję swej skóry .Czasami moich sąsiadów bym w kosmos wystrzeliła ale Modna .W życiu nikogo w internecie nie hejtuje bo ja radość z szanowania drugiego człowieka czuje .Nawet moje duże piersi czyli atrybuty kobiecości każdego dnia sprawiają mi wiele radości .Dzięki Modnej Mami dowiedziałam się o macierzyńskim cudzie i ,że są jeszcze na tym świecie jeszcze fałszywi ludzie . Macierzyństwo to powołanie i niechaj radość dzięki Mamie Modnej w Waszym życiu się zastanie .Tutaj czas radośniej Wam zleci a świat byłby smutny bez pięknych zapachów i Naszych kochanych dzieci .

  25. Urodziłam dzieci niespodziewanie, nie byłam przygotowana do ciąży a tym bardziej do wychowania dzieci. Zaczynając wyprawkę szukałam dobrego płynu do prania. Wybrałam cocolino, który przepięknie pachnie(na szczęście moje dzieci nie są alergiczne). Dziś gdy chłopcy podrosli i chodzą do przedszkola zazwyczaj mamy dla siebie tylko weekendy, które spędzamy na maksa, bo ja z mężem ciągle w pracy, oni w przedszkolu. Wyjazdy, spotkania z innymi dziećmi, wspólne zakupy. Gdy dzieci pójdą spać to wtedy i ja odpoczywam. Odkładam telefon, robię relaksująca kąpiel i czytam ulubiona książkę. Czasami siedzę do późna a rano gonitwa bo znów zaspalismy. 😉 razem gotujemy, sprzątamy, robimy pranie, wszystko z uśmiechem na ustach. Cieszymy się z małych rzeczy, bo życie jest kruche i nigdy nic nie wiadomo. Staramy się wychować dzieci na dobrych ludzi.

  26. Od zawsze praca była dla mnie najważniejsza. Jednak wiele w moim życiu się wydarzyło i uświadomiłam sobie , że ludzie którzy potrafią się cieszyć drobnostkami są szczęśliwsi . Od kiedy zostałam mamą całkowicie zmieniły się moje priorytety. Cieszę się , że świeci słońce i z maluszkiem mogę wyjść na spacer. Uwielbiam gdy przytula się do mnie i zasypia przy karmieniu. Staram się czerpać garściami z tego niemowlęcego okresu mojego maluszka . Wiem , że czas strasznie szybko pędzi i nie jesteśmy w stanie go zatrzymać. Cieszę się chwilą tu i teraz i choć czasami nie mam już siły to widząc uśmiech mojego dziecka wstaje i idę układać klocki , czytać książeczki , śpiewać piosenki i podrygiwać w rytm muzyki. Wspólnie spędzony czas ,poznawanie siebie , patrzenie jak moje dziecko pokonuje kolejne kroki milowe to właśnie teraz daje mi najwięcej radości. Mam nadzieję, że zbudujemy cudowną więź i będzie ona procentować w przyszłości.

  27. Kiedy dzień się zbliża nowy,
    Ja na radość jestem gotowy,
    Wstaję z łóżka prawą nogą,
    I podążam swoją euforii drogą.
    Aby radość w dzień panowała,
    Aby z każdej czynności się czerpała,
    Układam swój plan, aby wesoło było,
    Aby coś miłego w ten dzień się przytrafiło.
    Codzienność nie musi wcale być nudna,
    Codzienność nie musi wcale być złudna,
    Może być radosna, nie trzeba poczekać,
    I z czerpaniem radości już dłużej nie zwlekać.
    Gdy wracam już z pracy i w korkach stoję,
    O to, że na obiad nie zdążę bardzo się boję,
    Lecz wtedy chwytam za telefon i dzwonie do żony,
    I już w rutynowym korku nie jestem zasmucony.
    Kiedy czas nadchodzi na wieczorne sprzątanie,
    I w kuchni zaczyna się po kolacyjne sprzątanie,
    Muzykę włączam, i bawię się na całego,
    Łączyć pożyteczne z przyjemnym- nie ma nic lepszego !
    A gdy czas z dziećmi ze szkoły do domu wracać,
    Na przyjemnym spacerze możemy się zatracać,
    Biegać po parku i zbierać liście z drzew lecące,
    Takie wspólnie chwile są w radość obfitujące.
    Czerpanie radości z dnia codziennego?
    Nie ma tutaj zdecydowanie nic lepszego,
    Wystarczy tylko dodać szczyptę magii,
    Nie trzeba do tego żadnej odwagi.
    Wystarczy zwykła rozmowa, czy nawet muzyka,
    I z radości uśmiech z twarzy cały dzień nie znika,
    Jeśli mi nie wierzysz, sam się przekonaj,
    Przełomu w życiu codziennym radością dokonaj.
    Ja już czerpię radość z dnia codziennego,
    I nie ma dla mnie dzisiaj nic piękniejszego !

  28. Wstaję rano, głowa pęka,
    Myślę : Znowu to udręka,
    Piję kawę, wkładam buty,
    Płyną życia zwykłe smuty.
    Już do pracy, biegiem zmierzam,
    Ile godzin, nie dowierzam,
    Później wracam, ciemno wkoło,
    Ale przecież mi jest wesoło!
    (Zacznijmy od początku)
    Wstaję rano, jest wspaniale,
    Myślę: Suknią nową się pochwalę,
    Piję kawę, wkładam buty,
    Świat mój nie jest już zatruty.
    Już do pracy, biegnę żwawo,
    Aż z radości biję brawo,
    Już na uszach mam słuchawki,
    To są moje radosne zabawki..
    Wracam do domu, podziwiam widoki,
    Liczę radośnie stawianie kroki,
    Uśmiechem czaruję każdego przechodnia,
    Patrzę jak płonie radości pochodnia.
    Codzienne obowiązki, znowu sprzątanie,
    Myślę sobie, łatwe to jednak zadanie,
    Świeżutkie pranie czeka na powieszenie,
    Radość mam na co dzień, i to na życzenie.

    Mój sposób na czerpanie radości z dnia codziennego,
    To pozytywne nastawienie, i nic innego,
    Wystarczy szczypta uśmiechu na mojej twarzy,
    A już wiem, że coś miłego tego dnia się wydarzy.

  29. Każdy dzień to mnóstwo obowiązków i zajęć, które trzeba wykonać. Często brakuje nam czasu, siły albo chęci. Niektóre czynności można wykreślić z listy “do zrobienia” albo przesunąć na inny czas. I tak niewiele czasu pozostaje na czerpanie radości z dnia codziennego. A gdy mam w domu małe dzieci, chciałabym jak najwięcej czasu i uwagi poświęcić właśnie im. Bo czas spędzony z ukochanymi osobami to czas dający nam radość, siłę i chęć do życia. Zwykłe przytulanie, buziak czy usłyszane słowa: “Kocham Cię, mama” napełniają mnie samymi pozytywnymi emocjami. Radość sprawiają mi nawet najdrobniejsze chwile, kiedy to mogę przeczytać książeczkę córkom przed snem, kiedy śpiewamy piosenki podczas kąpieli córeczek, kiedy jedziemy samochodem na zakupy i opowiadamy co widzimy ciekawego za oknem samochodu, gdy znajdę chwilę na zabawę z córkami itp. A gdy wieczorem przesyłam śpiącym już córkom buziaki i patrzę, na ich spokojne twarzyczki, moje serce się raduje i dziękuję za to, że mogłam kolejny dzień spędzić wśród ukochanych osób. I wiem, że gdy jutro obudzi mnie wołanie: “Mama, wstawaj, chcę kakao” będę szczęśliwa za to co mam.

  30. Spędzam z moimi córkami każdy dzień. Jak to mówi ładnie mój mąż, „siedzę w domu”. Dlatego też nie mogę narzekać, gdyż zawsze znajdę czas, by pobawić się z dziewczynkami, nauczyć je czegoś nowego, przeczytać bajkę, polepić z plasteliny. To tata jest raczej tym „nieobecnym”- jako że niedawno wprowadziliśmy się do nowego domu, wkoło jest mnóstwo do zrobienia. Najpierw brama, potem ogród, teraz budowanie garażu… Często było tak, że mąż- mimo wolnego dnia- przychodził do domu jedynie na obiad. Nic więc dziwnego, że córki jak pszczoły miodu pragnęły obecności taty. Nie wystarczały przelotne buziaki i pięć minut wygłupów, dzieci chciały mieć nas OBOJE, chciały byśmy spędzali czas RAZEM. Tymczasem kiedy tata pojawiał się na horyzoncie, mama od razu znikała w prasowalni, w kuchni, w spiżarce, na zasadzie- jedno „siedzi” z dziećmi, drugie załatwia „swoje” sprawy. Bardzo bolał nas taki stan rzeczy, dlatego obmyśliliśmy wspólnie plan działania- choćby się waliło i paliło, codziennie spędzamy 45 minut czasu RAZEM. Ni mniej, ni więcej, jak 45 minut. Teraz, bez żadnych wymówek, tata wraca do domu na ustaloną godzinę, mama porzuca prasowanie i sprzątanie (czy nieumyta podłoga albo wstawione później pranie będą miały jakieś znaczenie dla nas jako rodziny?…) i spędzamy czas na wspólnej zabawie. To dzieci decydują, co robimy- czasem czytamy, czasem bawimy się lalkami, a czasem po prostu leżymy na łóżku, rozmawiamy i się wygłupiamy, tak po prostu. Dzięki naszym skradzionym „godzinom lekcyjnym”, jak je żartobliwie nazywamy, mamy poczucie, że jesteśmy rodziną, że spędzamy czas razem, staramy się rozmawiać i nieustannie poznajemy siebie nawzajem. Bardzo chcemy, by naszym dzieciom niczego materialnego w życiu nie brakowało, ale jeszcze bardziej chcemy, by mogły cieszyć się naszą obecnością. Bo najważniejsze to ŻYĆ ze sobą, a nie OBOK siebie, nawet w tak zabieganych czasach, w jakich przyszło nam żyć.

  31. Radości jako czerpiemy z dnia codziennego z moim synkiem to wspólne zabawy już od samego rana , mój synek jest bardzo żywym dzieckiem i nie usiedzi na miejscu, więc nasze wspólne chwile zawsze są nie zapomniane. Mój świat bardzo się zmienił jak urodził się synek ,jest moim skarbem, więc każdą chwile chce spędzać z nim .

  32. [C]zasu ciągle jest za mało!
    [O]dpoczynku by się chciało!
    [D]zieci rosną, coraz większe
    [Z]araz miną lata najpiękniejsze…
    [I]le z tego nam zostanie?
    [E]hh… to nie czas na marnowanie!
    [N]ie ma na świecie niczego lepszego
    [N]iczego, od czasu wspólnie spędzonego!
    [E]uforia i radość wówczas na całego!

    [R]ano pobudka i wstaje nowy dzień
    [A] wszystkie smutki znikają w cień
    [D]zieci dają miliony powód do radości
    [O]ne są przecież owocem naszej miłości
    [Ś]wiat warto ich oczami na nowo odkrywać
    [C]iągle w ich otoczeniu przebywać
    [I] wspólnie poprzez zabawę nowe cele zdobywać! 🙂

    NASZ SPOSÓB NA CZERPANIE RADOŚCI Z DNIA CODZIENNEGO
    TO WSPÓLNE ZABAWY NA CAŁEGO! 🙂

    A wygląda to tak…

    Bo naszego Synka bardzo kochamy
    i wszelkie zabawy z nim uwielbiamy!
    Pomysłów na zabawę mamy bez liku,
    Aż czasem trudno połapać się w tym mętliku!
    Bo dzień bez psotów to dzień stracony,
    wtedy nasz Synek jest niezadowolony!
    Więc spędzamy razem wolne chwile,
    Bo wspólnie czas spędzony smakuje mile!
    Udawanie głosów różnych zwierzątek
    to zabawa na dobrego dnia początek!
    Następnie „A kuku!” przegania nam smutki
    i bardzo ją lubi nasz Synek malutki!
    Kochamy klocki układać na dywanie,
    a duże budowle stanowią fajne wyzwanie!
    Z kukiełek teatrzyk Synkowi robimy
    i wszyscy się dobrze przy tym bawimy!
    Razem śpiewamy wesołe piosenki
    żeby nasz Synek poznał różne dźwięki!
    Książeczki wspólnie wieczorem czytamy
    i ogromną frajdę także i z tego mamy!

  33. Każdy dzień stawia nam wyzwania
    tyle w nim szczęścia i rzeczy do poznania,
    tyle w nowym dniu niespodzianek i wiecie?
    trzeba być radosnym i szczęśliwym w świecie!
    Warto wstać z uśmiechem nawet gdy głowa boli
    trzeba się śpieszyć – ale tylko powoli !
    By nie utracić pięknych chwil i scen codzienności,
    bo wlaśnie w nich piękno i miłość rodziny gości!

    Każdego dnia chcemy pokonać słabości,
    i z listy wykonujemy nasze “zaległości”,
    nie marnujemy czasu na oglądanie telewizora
    my w zabawie i śpiewie widzimy amatora,
    nie marnujemy czasu na bezczynne leżenie,
    my czytamy książki, w głowie nam bawienie !
    nie marnujemy czasu na stękanie i narzekanie
    bierzemy nigi za pas i zaczynamy marzeń spełnianie!

    Cieszymy się ze wspólnego śniadania, ubierania
    z zawodów kto pierwszy do łazienki i wyglądu zadbania
    cieszą nas drobnostki, się nie zamartwiamy
    bo my codzienność w RADOŚĆ ubieramy !
    Gdy któreś z nas jest smutne- żarty opowiadamy,
    gdy któremuś źle, tulimy go i wspieramy !
    Codziennie robimy coś innego ale też czynności powielanie
    daje nam powody na uśmiechu wykonanie !

    Nas sposób na czerpanie radości z codzienności to przede wszystkim uśmiech, wsparcie i ogromne pokłady miłości.Nie poddajemy się gdy coś nie wyjdzie, nie dajemy za wygraną i walczymy do ostatniego tchu. Codzienność nie jest u nas nudna, nie mamy miejsca na bezczynność – towarzyszy nam ciągła zabawa, czytanie, rozmowy, śmiechy czy wspólne śpiewanie na dywanie Z pełnią werwy i świadomości poznajemy świat dookoła, pozwalamy uczyć się na błędać i dostrzegać piękno w błahostkach !

  34. Czerpanie radości z życia codziennego to małe rzeczy które cieszą najbardziej ale tylko wtedy kiedy wykonujemy je razem 😊 a już niebawem radość będzie jeszcze większa bo na świecie pojawi się nasza największa miłość KUBUŚ 🙂 już nie mogę się doczekać wspólnie spędzonego czasu.

  35. Ha! Nasz sposób na czerpanie radości z dnia codziennego ? Banalny ! Bo jak można nie czerpać radości gdy ma się gromadkę dzieci szalejących po domu, wprowadzających “gwar” jak na targu i cieszące się z każdej drobnostki ?

    Nasz sposób to po prostu czas wyłącznie dla rodziny . Tak! Kłopoty, problemy, rachinki i inne – to odkładamy na moment gdy dzieci śpią! W ciągu dnia poświecamy dzieciom uwagę, wprowadzamy się do ich “wyimaginowanego” świata, pełnego szczęścia, niepohamowanej ochoty na zabawę, twórczości i kreatywności, fantazji i optymizmu. My po prostu cieszymy się z każdej drobnostki, z każdej czynności. Śpiewamy, bawimy się, krążymy czytamy, gray w gry ! Jesteśmy dla siebie !

    By codzienność nas cieszyła
    by chwila była cudna i wzruszyła
    by każdy dzień był objawem radości
    cieszymy się, nie sprawiając sobie przykrości,
    szanujemy się i werwę do zabawy przekazujemy
    przytulamy się i plany swoje realizujemy!
    Porzucamy lenistwo, oglądanie tv i brykamy
    my nudę i bezczynność co dnia żegnamy!
    Wspólnie gotujemy, wspólnie się bawimy
    i dzięki temu o naszej codzienności “boska” mówimy!
    Palimy zapachowe świece, wprowadzamy aromaty
    i chcemy by pachniały ubrania i wszystkie szmaty!
    I większą radość z codzienności dzięki Cocolino zyskamy
    czy szansę na zdobycie tych cudnych płynów mamy?

  36. Naszym sposobem na czerpanie radości z dnia codziennego jest ŚPIEWANIE! Nie lubimy nudy – a fe! Dlatego też podczas codziennych czynności zawsze towarzyszy nam muzyka. Nucimy muzykę z bajek podczas figli na dywanie, śpiewamy piosenki podczas wspólnego przygotowywania posiłków bądź też podczas podróży samochodem wypędzając w ten sposób nudę, tańcujemy na parkiecie w salonie w rytmie szalonych utworów disco-polo wymyślając coraz to nowsze choreografie, prezentujemy swoje zdolności wokalne podczas wieczornego karaoke, a na spacerze po pobliskim parku nie brakuje naśladowania odgłosów zwierzątek…! Moje dzieci pokochały śpiewanie podczas mycia zębów, wieczornej kąpieli, a nawet muzyka zachęca ich do sprzątania w swoich pokojach – tańcują przy tym i się wesoło uśmiechają 😉 Myślę, że wspólne nucenie melodii, śpiewanie i naśladowanie odgłosów natury to doskonały pomysł na spędzenie czasu z dziećmi podczas codziennych czynności.

  37. Aby odpowiedzieć na pytanie zacznę od początku – jak wiadomo życie jak to życie plecie różne zdarzenia i pisze różne scenariusze – pewnego dnia nasze rodzinne szczęście zostało ogromnie zachwiane. Ja straciłam Męża, najdroższego Przyjaciela, a moje dziecię najukochańszego Tatę. Mimo ogromnej tragedii i bólu jaki nam towarzyszy i towarzyszyć niestety będzie – ze wszystkich sił jakie jeszcze mam staram się żyć dla mojego Męża i mojej córci. I radości dnia codziennego jakiej doświadczam to po pierwsze ta wytworzona i wygenerowana przez Zosię – od pierwszych dni jej istnienia – Zosia me życie w najcudowniejsze chwile, momenty uskrzydla i sprawia, że każdy dzień mimo deszczu, burzy za oknem w wyjątkowy zamienia i wszystko co do tej chwili było nie możliwe – w możliwe się zamienia.

    Przed jej urodzeniem w głowie była myśl, iż przez całe życie kogoś kochałam…rodziców, rodzeństwo, Męża i wydawało mi się, że moje serca nie są już w stanie bardziej kochać – nic bardziej mylnego. Moje życie zmieniło się bezpowrotnie odkąd pojawiła się ONA. Od teraz mam dwa ciała i dwa serca miłością ogromną bijące. Bycie mamą tej małej Istoty przynosi mi odrobinę trosk wyznam szczerze, ale również garść radości.Zosia jest moim prywatnym cudem świata i siłą napędową do życia i z pełną odpowiedzialnością twierdzę, iż tylko i aż ona trzyma mnie na tym świecie.

    Po drugie radość daje mi realizacja marzeń mojego Męża – a mianowicie wspólnie z Mężem zaczęliśmy budowę domu i ja obiecałam jemu i mej córci, iż wprawdzie nie wiem jak, ale dokończę Jego dzieło i moje dziecię zamieszka w swoim wymarzonym pokoju. Jako, iż większość prac wykonujemy wraz z moją rodziną w swoim zakresie – tak też moje serce radowało się z pierwszej cegły wmurowanej moimi rękoma, pierwszej beli drzewa osadzonej na murze przy konstrukcji dachu czy też pierwszej dachówki położonej na dachu. Dla kogoś to tzn. drobnostki – a dla mnie poczucie, że jedno z tych najważniejszych marzeń mojego Męża realizuje i radość wypełnia me serce – bo czuję, iż On patrząc na nas z góry się także raduje. I jestem święcie przekonana, iż nasz prywatny Anioł mocno na w budowie tego domu ogromnie tak z góry pomaga.
    Trzecia radość dnia codziennego to oddanie się mojej pasji – a mianowicie szycie filcowych różności – od lalek począwszy a skończywszy na filcowych książeczkach. Pasja, która pochłania mnie a raczej mojej bezsenne noce. Tworząc filcowe prezenty dla najmłodszych największą nagrodą dla mnie jest uśmiech obdarowanego dziecka. Moja pasja pozwala choć na chwilę wyłączyć myślenie o smutnej życiowej doli i daje satysfakcję, iż moje kiedyś dwie lewe ręce do igły i nitki coś potrafią stworzyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *