Pięć rzeczy z okresu ciąży, których mi (nie)brakuje.

Ciąża… Ach, stan błogosławiony. Stan, w którym dodatkowe kilogramy dodają Ci uroku. Stan, w którym miewasz takie humorki, że najlepiej 9 miesięcy nie zaczepiać i nie podchodzić. Stan, w którym na początku rzygasz dalej niż widzisz a mdłości 24 h/dobę wykańczają psychicznie Ciebie i Twoich najbliższych . Stan, w którym w późniejszym okresie obżerasz się jak głupia (szczególnie słodyczami) a następnie płaczesz, że w nic się nie mieścisz i wyglądasz jak wieloryb. Pół biedy jeśli ciąża przebiega prawidłowo, jesteś aktywna i możesz się ruszać. Gorzej jak leżysz przykuta do łóżka i jedyną rozrywką jest wizyta w toalecie (wtajemniczone wiedzą, że nie jest to co najmniej powód do śmiechu).

Mimo wszystko ciąża to stan wyjątkowy, w którym pod Twoim sercem rozwija się nowe życie- Twoje dziecko. I nie jest to stan nienormalny… (za to określenie miałam ochotę pierdzielnąć jednej młodej siksie w łeb). To stan inny od wszystkich, którego doświadczyć może jedynie kobieta. Z tego okresu do przyjemnych rzeczy należą przede wszystkim:

  1. Ruchy dziecka
    Najprzyjemniejsze są te na początku, mylone niekiedy z przelewaniem się w jelitach, ponieważ są mało intensywne i prawie niewyczuwalne. W późniejszych tygodniach wraz ze wzrostem maleństwa przybierają na sile. To cudowne, gdy położysz rękę na brzuszku a maluszek odpowie Ci kopnięciem, jakby chciał powiedzieć ,,Mamusiu tu jestem” albo ,,Nie mogę się doczekać, kiedy mnie przytulisz”. Pod koniec ciąży ruchy mogą stać się nieprzyjemne… Dziecku brakuje miejsca, siedzi ściśnięte i każde wyprostowanie nóżek czy zmiana pozycji sprawia Ci ból, zwłaszcza jeśli trafi z kopa w pęcherz, kręgosłup, żołądek czy pachwinę (te ostatnie odbierały mi czucie w nodze).
  2. Biust w przyzwoitym rozmiarze
    Jeżeli przed zajściem w ciążę nie byłaś hojnie obdarzona przez matkę naturę to wiesz o czym mówię. Zazwyczaj w czasie ciąży biust powiększa się o dwa rozmiary. Piękny, jędrny, wyglądem przypominający te z programu z kliniki dr Szczyta. Cieszą nie tylko Ciebie ale stają się dumą męża, któremu niekiedy zostaje tylko sobie podotykać, bo lekarz zabronił… Na początku jest fajnie i jesteś bardzo zadowolona, do czasu gdy musisz wymienić bieliznę na dwa rozmiary większą. Pod koniec ciąży często z tego pięknego biustu niestety zaczyna wyciekać mleko, co już nie jest takie przyjemne jak sam fakt posiadania dużego wyposażenia. Najgorsze jest jednak to, że wraz z końcem ciąży Twój biust wraca do stanu z przed. Cóż… radość nie może trwać wiecznie.
  3. Przepuszczalność w kolejkach
    Z tym to naprawdę różnie. Nasze społeczeństwo często woli być ślepe i nie zauważać kobiet w ciąży, tych z maleńkim dzieckiem czy starszych, schorowanych ludzi. Woli być ślepe, bo po co zauważać? Wygodniej jest odwrócić głowę do szyby w autobusie by tylko nie ustąpić miejsca. Łatwo przychodzi nie ustąpić miejsca przy kasie bo mam mniej zakupów niż Pani ciężarna. Zresztą, przecież spieszę się do pracy, a Pani zapewne na zwolnieniu i nie ma co robić. To nic, mają głęboko w poważaniu, że zaraz zemdlejesz lub się posikasz albo co gorsze odejdą Ci wody. Ty stój, bo masz czas.
    Osobiście spotykałam się raczej z tymi pozytywnymi reakcjami np w drogeriach i niektórych supermarketach. Panie ekspedientki same wołały mnie na przód kolejki i upominały klientów, że kobiety w ciąży mają pierwszeństwo do kasy. Gorzej natomiast było w przychodniach czy w laboratorium. Normalnie kurza ślepota.
  4. Użalanie się na parkingach
    Sytuacja może śmieszna, bo nie mam zbyt wielkiej limuzyny ale zdarzyło mi się zaparkować nie do końca w dozwolonym miejscu. Co prawda nie było tam znaku zakazu ale była informacja, że jest to parking dla zaopatrzenia restauracji. Przód auta lekko wjechał w to niedozwolone miejsce jednak było go jeszcze naprawdę sporo by mogło zatrzymać się tam inne auto. Chciałam ,,wyskoczyć” jedynie do apteki obok a wszystkie miejsca na dozwolonym parkingu były zajęte. Niestety wysiadając z auta i odpinając młodego z fotelika przyuważył mnie gość z owej restauracji. Pan niekulturalnie zwrócił mi uwagę zarzucając, że nie powinnam dostać prawa jazdy i czy ogólnie jestem ślepa? Niewiele myśląc zaczęłam użalać się nad sobą, że jestem w zaawansowanej ciąży w dodatku z małym dzieckiem i muszę tylko wykupić leki i w ogóle dlaczego Pan tak na mnie krzyczy skoro ja jestem w C I Ą Ż Y ? ! ? Na moje szczęście chodnikiem szły starsze kobiety, które wzrokiem zmieszały Pana z błotem. Restauracji nigdy nie odwiedzę 🙂
  5. Wzmożone doznania sexualne
    Nie wiem co to znaczy :-P, chyba gdzieś to wyczytałam, ponieważ ciąża zagrożona niesie ze sobą pewne wyrzeczenia i nie można tak sobie często brykać. Oczywiście dzieje się tak głównie dlatego, że nasze ciało pod wpływem hormonów staje się bardziej wrażliwe na dotyk. Szczególnie strefy erogenne. U kobiet, które bez problemu mogą współżyć ze swoimi partnerami, nie mają innych zaleceń od lekarza ponoć przeżywają TO o wiele bardziej intensywnie i jest to najlepszy okres w ich życiu jeśli mowa o zbliżeniach z partnerem.

Jak w każdej sytuacji tak i w okresie ciąży są plusy i minusy. Są przyjemne rzeczy i te, o których wolimy zapomnieć. Dla mnie ciąża zawsze będzie czymś wyjątkowym pomimo, że kosztowała mnie wiele nerwów i wyrzeczeń. Mimo wszystko rozwijało się we mnie nowe życie a to najlepsze co mogłam dać światu.


*Jeśli spodobał Ci się ten wpis możesz go polubić.

*Miło mi będzie jeśli go udostępnisz i pójdzie w świat być może komuś pomóc.

*Jeśli chcesz być z nami na bieżąco dołącz do MamaModna na Facebooku i Instagramie.

Jestem tu dla Was i dla Was się zmieniam <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *