Nie tylko na co dzień WALKKING’S.

Pierwsze buty to trudny orzech do zgryzienia chyba dla większości rodziców. Na wizycie kontrolnej ortopeda zalecał bardzo sztywne buty aż za kostkę, aby uczące się chodzić dziecko nie miało późniejszych deformacji i wad postawy. Oczywiście, że lepiej jest zapobiegać niż później leczyć ale ja nie byłabym sobą gdybym posłuchała tylko jednej opinii i wsadziła małe stópki w tak sztywne buty. Nie wyobrażam sobie uczyć się chodzić w czymś takim, gdy dziecko nie ma najmniejszych powodów by je nosić bo rozwija się prawidłowo. Poszperałam, poczytałam i wcale nie jest tak jak zalecają lekarze.

Czym więc się sugerować przy wyborze pierwszych butów?

Zwracać przede wszystkim uwagę na to, że but nie musi być wcale wysoki i sztywny. Wystarczy, że będzie poniżej kostki a sztywny zapiętek to tylko mit. Pierwsze buty muszą być dobrze wyprofilowane i przylegać do pięt ale też umożliwiać stopom prawidłową pracę podczas stawiania małych kroczków. Przód buta musi być obły, dając dużo miejsca pulchnym paluszkom a zapięcie nie może uwierać czy blokować ruchów stopie. Podeszwa powinna być cienka i wyginająca się a materiał, z którego wykonano obuwie przewiewny, pozwalający oddychać. No dobrze, ale jak teraz znaleźć buty, które spełniałyby wszystkie wymienione kryteria? Wertując internet od A do Z natknęłam się na markę WALKKING’S.

Dlaczego właśnie buty WALKKING’S?

Wysokość buta odpowiednia, bowiem kończy się przed kostką. Tył bucika jest stabilny i podtrzymany miękkim kołnierzem, jednocześnie dają dużo swobody paluszkom, ponieważ mają z przodu sporo miejsca. Co dziwnego stopa nie przemieszcza się, nie ,,lata” w bucie, który delikatnie do niej przylega niczym druga skóra. Materiał, z którego zostały wykonane WALKKING’S zadziwia już na pierwszy rzut oka. Gdy przyszły do nas jakiś miesiąc temu i otworzyłam pudełko, pomyślałam ,,Chyba długo Nikol w nich nie pochodzi”. Wydały mi się delikatne, takie lekkie a znając moje dziecko i to co wyrabia z butami dawałam im jakieś 2 tygodnie. Nic bardziej mylnego, materiał z którego zostały wykonane buty to mikrofibra onSteam- 100% oddychająca, antybakteryjna i mega wytrzymała. Doskonale przepuszcza powietrze i pochłania wilgoć, dzięki czemu stopa nie poci się. Po zdjęciu bucików mamy o dziwo suche skarpetki! Co do wytrzymałości jestem mega zdumiona, ponieważ zakładamy je codziennie a nie widać na nich najmniejszego śladu noszenia. Kilka razy dziennie mała je ślini, gryzie, ponieważ bardzo lubi się nimi bawić, ba! Ona lubi w nich raczkować, szurając noskami po dywanie. Wierzcie mi do dziś są jak nowe. Warto wspomnieć też o zapięciu. Buty WALKKING’S zapinane są na zamek ale nie taki zwyczajny. Dzięki systemowi ,,Zipp Around”, który biegnie od kostki przez całą podeszwę, koniec z męczącym zakładaniem dziecku bucików.

Opinia okiem mamy testerki.

Buciki sprawdzają się w każdej sytuacji. Używamy ich nie tylko na co dzień w domu, na podwórzu lecz także od święta, bowiem mają niepowtarzalny design, który pasuje zarówno do sportowych i eleganckich kreacji. Na spacerze nie zsuwają się z nóżki, dziecko nie ma możliwości by samodzielnie rozpiąć zamek co eliminuje problem zgubienia bucika. Skarpetki faktycznie zawsze po zdjęciu są suche, czyli materiał w 100 a nawet 200 procentach przewiewny i pochłaniający wilgoć. Córeczka stawia pewne kroczki, stopy nie uciekają na boki, nie wykrzywiają się co jest dla mnie największą zaletą WALKKING’S. Dopiero teraz to faktycznie widać, że te buty do nauki chodzenia mają wystarczające usztywnienie przy pięcie aby stópki były prawidłowo chronione i wcale nie musimy blokować całej kostki by zapobiegać przed ewentualnymi deformacjami. WALKKING’S oferuje kilkanaście pięknych kolorów bucików (od pastelowych po żywe, nasycone kolory). Ja wybrałam kolor Kamel, ponieważ znudzona ciągłymi różami potrzebowałam butów stonowanych, pasujących do każdej stylizacji, nawet tej weselnej. Mam nadzieję, że pomogłam Wam choć trochę w podjęciu tej trudnej decyzji. Buciki możecie kupić w sklepie internetowym E-BABYSTUFF.PL. Poniżej fotorelacja WALKKING’S na nóżkach Nikol.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *